poniedziałek, 19 stycznia 2009

swinski przysmak

W niedziele bylismy na obiedzie u znajomych Marco i na przystawke zaserwowali m.in. swiskie uszy z grila. Przezulam kawaleczek. Nigdy wiecej :) A dla nich to przysmaczek, ktory jedza jak gume do zucia. Reszta obiadku byla smaczna- krewetki (ktore polubilam) i rozne mieska z grila.

Zdjecie ponizej jest z netu i wyglada na gotowane uszy.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz